Moi drodzy na bloga powróciły kawałki muzyczne. Musiałam je wywali ponieważ nie chciało mi nic działać ale rozkminiłam problem i wszystko jest okej.
Do playlisty dodałam dwa nowe utwory mam nadzieje, że się spodoba. Utwory odnoszą się trochę do rozdziałów ale możecie ich słuchać w dowolnej kolejności. Tak więc będę pewnie dodawała nowe ale to później.
Na razie życzę zarówno miłego czytania jak i słuchania😉
Miłego dnia i wypatrujcie nowych rozdziałów.😮😊😉
piątek, 30 czerwca 2017
wtorek, 27 czerwca 2017
Rozdział 2: Wszystko się wali
Hej, hej witam was po niezbyt
długiej przerwie. Oddaje w wasze łapki kolejny rozdzialik Syberii. Nie
zabraknie w nim wspomnień i nowych zagadek, które zostaną wytłumaczone w
najbliższym czasie. A teraz zapraszam gorąco do czytania.
~****~
"Jeśli ktoś kocha nas aż tak bardzo, to nawet jak odejdzie na zawsze, jego miłość będzie nas zawsze chronić."
Joanne Kathleen Rowling – Harry Potter i Kamień Filozoficzny
Odgłosy
kroplówki i aparatury drażnił uszy, ale także dawał znać, że żyje. Po raz
pierwszy od trzech miesięcy wylądowała w szpitalu. Choroba nie dawała o sobie
znać do póki nie stresowała się, dzisiaj jednak wystawiła siebie i swoje
zdrowie na próbę. Wiadomo nie chciała tego starała się unikać stresujących
sytuacji. Jednak pojawienie się Blondie było zaskakujące dla wszystkich.
- Zmienić Cię? – nie poruszyłam się. Położył mi
rękę na ramieniu. – Klara musisz odpocząć siedzisz tu od wczorajszego wieczora.
poniedziałek, 12 czerwca 2017
Rozdział 1 Ponowne spotkanie
"Smutek jest czasem naszym ostatnim szczęściem."
Erich Maria Remarque – Kochaj bliźniego
Po kilku minutach staliśmy pod
drzwiami naszego biura.
- No to
co wracamy do papierkowej roboty. - zrobiłam zbolałą minę co jak co, ale tego
nie lubiłam. Wolałam zajęcia w terenie.
- Wiesz,
że ja wcale nie chcę tam iść.
- Ta
wiem, ale gdy proponuję Ci, żebyś wzięła urlop to się strasznie wściekasz.
czwartek, 20 października 2016
Prolog
,,Właśnie to lubię w zdjęciach - pozwalają uchwycić i przeżyć raz jeszcze szczęśliwe chwile."
Zoe Sugg – Girl Online
-Noriko!- usłyszałam krzyk ciotki. – Noriko ty
uparta dziewucho chodź na obiad.
,,Chyba
śnisz”- pomyślałam i ułożyłam się wygodniej na trawie znów zatapiając w
lekturze.
-Ciekawa?-
zapytał miły głos tuż przy moim uchu.
-Nawet
bardzo. –uśmiechnęłam się promiennie. Spojrzałam w bok. Jason leżał tuż obok
uśmiechając się.
-Znów masz
problemy z ciotką?- W jego głosie wyczułam troskę i zaniepokojenie.
Odwróciłam się, żeby nie patrzeć na
jego twarz. Wzięłam głęboki oddech. Spojrzałam w niebo. Przypomniały mi się
wszystkie chwile spędzone razem przed śmiercią mamy. Wspólne spacery i
oglądanie nocnego nieba.
Subskrybuj:
Posty (Atom)